wtorek, 31 maja 2011

Windsor - miejsce w którym mieszkają królowie

Windsor Castle to najstarsza angielska rezydencja królewska, w której wciąż mieszkają królowie i wszechobecna jest legenda o wcześniej panujących władcach. Historia zamku sięga XI wieku i jest efektem pracy twórczej wielu architektów.

Zamek przechodził wiele faz rozbudowy i przekształceń. Swój wygląd dzisiejszy zawdzięcza architektowi Jeffry'owi Wyatville. Od tej pory nie dokonywano już większych zmian.


W samym środku zamku znajduje się cylindryczny donżon (Round Tower) a po obu stronach mieści się dziedziniec strażniczy. Całość otaczają mury obronne. Wschodni dziedziniec zwany wyższym (Upper Ward) a zachodni niższym (Lower Ward). Prywatne apartamenty królowej Elżbiety II mieszczą się po wschodniej stronie dziedzińca i nie są dostępne dla zwiedzających. Natomiast apartamenty państwowe znajdujące się po stronie północnej udostępnia się zwiedzającym choć służą do uroczystego podejmowania gości.


Ilość apartamentów udostępniona do zwiedzania jest uzależniona od aktualnych planów rodziny królewskiej. Jedną z reprezentacyjnych sal jest pełna przepychu Waterloo Chamber wzniesiona dla upamiętnienia zwycięstwa na armią Napoleona w 1815 r. Na szczególną uwagę zasługuje salon Crimson Drawing Room jak i The Green Drawing Room. Salon Crimson Drawing Room jako jedna z 100 komnat bardzo poważnie ucierpiał w pożarze który miał miejsce 1992 roku (zaczął się od lampki nocnej i zasłon). Wszystkie te komnaty odbudowano i odrestaurowano w ciągu 5 lat i ponownie udostępniono zwiedzającym. Wszystkie te zamkowe wnętrza wzbogacone są w cenne dzieła sztuki, królewskie zbiory porcelany, rzeźby oraz historyczne elementy uzbrojenia.


Zwiedzając zamek nie sposób pominąć najsłynniejszego na świecie domku lalek Królowej Marii. Zbudowany on jest w skali 1:12 i przedstawia życie brytyjskiej rodziny królewskiej w pierwszej połowie XX wieku. Na terenie tej wspaniałej rezydencji okazałą budowlą jest Kaplica Świętego Jerzego. W miejscu tym nadaje się Order Podwiązki z zachowaniem dawnego ceremoniału. O tym komu wręczyć order decyduje królowa Elżbieta II Podziemia kaplicy są miejscem pochówku władców brytyjskich i ich rodzin. Zwiedzając to przeurocze miejsce jakim jest zamek Windsor dobrze jest znać język angielski. Umożliwia on zrozumienie wielu tekstów i komentarzy zamieszczonych przy dziełach sztuki.

--
Stopka


Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.

sobota, 28 maja 2011

Wczasy na Majorce

Majorka to największy archipelag Balearów. Wyspa leży w pobliżu 80 kilometrów od Hiszpanii, a najważniejszym miastem i ośrodkiem turystycznym jest Palme de Mallorca.

MajorkaDo niedawna był to teraz rolniczy z żyznymi glebami. Kilkadziesiąt lat temu nikt nie spodziewał się, że te tereny porośnięte dziką, bujną roślinnością zostaną zastąpione przez sieć restauracji, hoteli i kompleksów wypoczynkowych.

Turyści spędzający swoje wczasy mogą rozkoszować się kąpielą w krystalicznej, czystej i błękitnej wodzie, która wypełnia wszystkie zatoczki wyspy. Dla turystów ceniących aktywny wypoczynek Majorka oferuje górskie szlaki, po których można zorganizować sobie codziennie inne, piesze wędrówki. Oprócz naturalnych bogactw Majorka oferuje zabawowe szaleństwo. Mnogość dyskotek, dancingów organizowanych na plaży i w hotelach sprawi, że wczasy na Majorce będą z pewnością niezapomniane. Poza tym wszystkie hotele na tej wyspie zapewniają bogaty kompleks wypoczynkowy i sportowy. Turyści mogą pobrać nauki gry w golfa, tenisa a także skorzystać z hotelowych basenów.

Bilety lotnicze na Majorkę oferują linie jet2 z Manchesteru. Inne kierunki w promocji to między innymi Rzym, Praga i Madera.

Madera inaczej zwana jest krainą wiecznej wiosny. Jest jedną z wysp na oceanie Atlantyckim. Madera to jeden z najwyższych na świecie wulkanów, powstała w wyniku serii erupcji podwodnego wulkanu. Skalne odpada stworzyły przepiękny i oryginalny krajobraz. Madera to pozostałości po licznych erupcjach, choć większość tego wulkanu znajduje się pod wodą. Wyspa przyciąga turystów przede wszystkim wspaniała pogodą, na którą składa się przede wszystkim podzwrotnikowy klimat. Madera to świetne rozwiązanie dla osób, które lubią leniwy wypoczynek na plaży w połączeniu ze spacerami i górskimi wędrówkami. Zabytki kultury znajdziemy w urokliwym miasteczku Camera de Lobos. Tutaj ludzie przyjeżdżający na wczasy mogą skosztować przepysznych przysmaków a także regionalnego wina. Miasto portowe Funchal jest wypełnione kwiatami. To tam znajduje się najwięcej ekskluzywnych hoteli i miejsc wypoczynkowych, gdzie zlokalizowani są turyści.

--
Stopka

Majorka Wczasy

Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.

piątek, 27 maja 2011

W poszukiwaniu Chińskiej duszy

Autorem artykułu jest Sixurano

Chiny - najludniejszy kraj na świecie, państwo o niesamowitej przeszłości, skomplikowanej, nieraz tragicznej historii i bogatej tradycji oraz kulturze. U jednym budzi podziw, u innych grozę. Dla jednych to niezwykły gospodarczy gigant, dla innych polityczny karzeł, kraj, w którym upadek reżimu komunistycznego jest tylko kwestią czasu. Zdania są więc podzielone. Każdy jednak może sobie wyrobić.


Pekin nie tylko jest stolicą, centrum decyzyjnym Chińskiej Republiki Ludowej, ale jest też bardzo ważnym ośrodkiem gospodarczym państwa. Co prawda, pod względem rozwoju, wyprzedził ostatnio stolicę Szanghaj, jednak nie zmienia to faktu, że to Pekin stanowi wciąż najbardziej znaną chińską metropolię. Pekin jest miastem ogromnym, ma powierzchnię ok. 4,5 tyś km2, a pekińska aglomeracja liczy nawet ok. 17 tyś km2. Miasto zamieszkuje 8 milionów ludzi, natomiast aglomerację ok. 20 milionów. Poszczególne dzielnice rozpościerają się na wzgórzach, stolica ma więc bardzo urozmaiconą rzeźbę terenu. Turystów najbardziej przyciąga w Pekinie Zakazane Miasto i kompleks budynków znajdujący się naokoło niego. Zakazane Miasto to pałac cesarski rządzących kiedyś Chinami dynastii Ming i Qing. Przed nim rozpościera się znany z przykrych wydarzeń historycznych Plac Tiananmen. Turyści mogą też podziwiać Wielką Halę Ludową - budynek parlamentu, Chińskie Muzeum Narodowe czy też Mauzoleum Mao Zedonga. Poza terenem Zakazanego Miasta atrakcją jest niewątpliwie Świątynia Nieba - kompleks budowli taoistycznych. W Pekinie tradycja i cesarska historia Chin łączy się z nowoczesnymi symbolami Chin komunistycznych. Każdy kto chce podziwiać tę dziwną, acz pasjonującą mieszankę, musi osobiście przybyć do Pekinu. Bilety lotnicze do Chin oferuje wiele polskich biur podróży, a Pekin jest jednym z tych miast, do którego można lecieć bezpośrednio z naszego kraju.

---

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org.

czwartek, 26 maja 2011

Turystyka rowerowa na Podhalu

Turystyka rowerowa staje się coraz bardziej popularną formą aktywnej turystyki, uprawianą zarówno przez osoby młode, jak i starszych. Rower z jednej strony daje duże możliwości mobilne i pozwala na dłuższe wycieczki a co najważniejsze, wpływa bardzo pozytywnie na organizm i kondycję zdrowotną.

Turystyka rowerowa to zarazem świetna forma spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu podziwiając często piękne widoki i w bliskim kontakcie z naturą. Jednym z miejsc, które w szczególny sposób sprzyjają uprawianiu turystyki rowerowej jest Podhale w części wokół Gliczarowa Górnego. Tereny te mają doskonałe warunki do uprawiania aktywnych form turystyki, a ponadto rozciągają się stąd przepiękne widoki na Tatry.

Podhale w okolicach Gliczarowa Górnego i Bukowiny oferuje wiele ciekawych miejsc i szlaków rowerowych. Dają one możliwość nie tylko podziwiania wspaniałych widoków, które w tej części Podhala oczarowują, ale również poznania kultury góralskiej i folkloru z innej strony niż na przykład w Zakopanem. Z Gliczarowa Górnego można odbywać wycieczki rowerowe w kierunku Białego Dunajca i Gubałówki oraz Białki Tatrzańskiej. Część ciekawych tras wiedzie na Słowację w postaci szlaków transgranicznych. Gliczarów Górny posiada kilka odcinków dróg z podjazdem o nachyleniu 20%, co czyni te trasy wyjątkowo wymagającymi ale i zarazem atrakcyjnymi dla turystów rowerowych. Ciekawostką jest też to, że prowadzi tędy trasa wyścigu kolarskiego Tour de Pologne przyciągający wielu miłośników kolarstwa.

Oprócz znakowanych szlaków rowerowych Gliczarów Górny posiada kilka ekstremalnych dróg leśnych, którymi można dotrzeć do okolicznych miejscowości i które dają sporą dawkę adrenaliny. Leśne ostępy, wąwozy i ostre zakręty na kamienistych i wyboistych drogach są niewątpliwą atrakcją dla osób lubiących mocne wrażenia na rowerze. Warto przy tym dodać, że Gliczarów Górny to także wygodne noclegi w Gliczarowie Górnym, które zapewniają możliwość zatrzymania się w okolicy na weekend lub dłużej. Niewątpliwie Podhale z roweru wygląda znacznie ciekawiej, a najlepsze warunki do uprawiania turystyki rowerowej znajdują się na Pogórzu Gliczarowskim.

--
Stopka


Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.

wtorek, 24 maja 2011

Oferta British Airways

British Airways, stosunkowo niedługo na rynku w porównaniu do innych linii lotniczych, czerpie wiedzę i doświadczenie od swojego poprzednika Imperial Airlines.

British AirwaysBritish Airways należy do sojuszu Oneworld, a także wykazuje chęć współpracy z innymi liniami lotniczymi, co pozwoli podwyższyć standardy i jakość usług przewoźników. Flota tych linii to około 239 samolotów, których średni wiek to 11 lat. British Airways oferują ciekawe ceny na loty z Warszawy. Bilet lotniczy do Nowego Jorku kosztuje 1704 złote. Do Bostonu polecimy za 1744 złote. Lot z polskiej stolicy do San Francisco realizowany jest w cenie 1824 złote. Pozostałe miejsca objęte promocją to między innymi: Johannesburg, Las Vegas, Miami czy Chicago.

Pod koniec ostatniego roku British Airways zdecydowało się na radykalny krok, którym była fuzja z hiszpańską linią lotnicza Iberia. Połączenie to zarazem wzmocnienie sił, a także zwiększenie poziomu dla konkurencji. Nowy holding będzie operował ponad 400 samolotami a także obsługiwał rocznie około 50 milionów pasażerów. Mimo połączenia linie zachowują odrębne loga i nadal będą realizowały dawne połączenia. Fuzja pozwoli zaoszczędzić około 400 milionów euro rocznie, a także jeszcze bardziej wypromować główne huby oby linii czyli Londyn i Madryt. Inne linie lotnicze nie czują się zagrożone, gdyż raczej z dystansem odnoszą się do całego przedsięwzięcia. Linie Virgin skomentowały to jako umocnienie się British Airways na lotnisku brytyjskim, bez większych korzyści dla Iberii.

Ryanair również niezbyt pozytywnie wypowiada się o tej fuzji. Uważa, że to desperacki krok linii, które boją się bankructwa. Mimo pesymizmu konkurentów, połączone siły pozwalają liniom zająć trzecie miejsce po Lufthansie i Air France. Mało prawdopodobne, aby British Airways wchodziła w drogę Iberii, gdyż brytyjskie linie lotnicze obsługują raczej połączenie z Kanadą i Stanami Zjednoczonymi. Natomiast Hiszpańskie raczej specjalizują się w lotach do Ameryki Łacińskiej. Szczęśliwe chwile zakłóciły fale protestów pracowników British Airways. Domagali się bowiem zniżek na loty a także o przywrócenie lotów darmowych dla pracowników. Zabrano im je w ramach kary, za poprzednie strajki. Sama Iberia również na pewno skorzysta na współpracy z tak popularną brytyjska linią. Jako samodzielna linia również oferuje ciekawe oferty i promocje. Bilet lotniczy do Madrytu można zakupić w cenie 619 złotych. Loty będą realizowane do końca maja 2011 roku. Na Teneryfę można polecieć z 1650 złotych. Do Lizbony z Iberią polecimy już za 871 złotych. Inne miejsca objęte gorącymi cenami to między innymi Majorka, Bilbao, Sewilla, Wenecja. Bilet lotniczy do Barcelony kupimy za około 1000 złotych. Z Berlina z hiszpańskimi liniami lotniczymi możemy polecieć także na karnawał do Rio de Janeiro. Bilet lotniczy kupimy w cenie 2580 złotych. Z Niemieckiej stolicy możemy polecieć także na samą Kubę, ciesząc się wspaniałymi atrakcjami, to sposób na nasze wymarzone wczasy.

--
Stopka

Bilety Lotnicze

Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.

poniedziałek, 23 maja 2011

Wakacje się zbliżają. Pomyśl o nich

Autorem artykułu jest Buniacz

Wakacje coraz bliżej. Czas najwyższy zastanowić się nad tym, gdzie się w tym roku wybierzesz. Nigdy nie zastanawiasz się nad tym wcześniej, niż tydzień przed wyjazdem? korzystasz z last minute? A może to niekoniecznie dobry pomysł?


W tym roku miejsce docelowe wakacji może być trudniejsze, niż wcześniej. A to za sprawą tego, co jeszcze do niedawna działo się w Tunezji i w Egipcie, a co nadal dzieje się w Afryce. Tak się składa, że Polacy wybrali sobie właśnie te miejsca na swoje ulubione, głównie za sprawą bardzo atrakcyjnych cen i gwarantowanej dobrej, a raczej doskonałej pogody. Teraz do tych miejsc podchodzi się z dużym dystansem. Nie ma się co dziwić. Podczas wakacji chcemy czuć sie bezpiecznie. Dlatego właśnie w tym roku Polacy mają dylemat. Wybrać kraje arabskie, które niekoniecznie będą bezpieczne, mimo niższej ceny? A może wybrać się na urlop do Europy Zachodniej, przecież w Hiszpanii słońce również jest pewne. A może dobrym rozwiązaniem okaże się stare, dobre, polskie morze? To dość trudny dylemat, zwłaszcza, że każde miejsce ma swoje wady i zalety. Wystarczy rzucić okiem na przewodniki turystyczne, żeby zobaczyć, że Hiszpania jest droga, we Francji ludzie nie mówią po angielsku, a Portugalia jest naprawdę daleko Polski. Polskie nadmorskie miasta mogą się wydawać dobrą alternatywą. Ale co, jeśli nie będzie pogody? Co jeśli będzie padał deszcz lub będzie zimno? No cóż. Spośród czegoś trzeba wybrać. A może hitem w tym roku okaże się Bułgaria? Nie ma cen tak wygórowanych, jak Europa Zachodnia, ale swoimi kurortami nie musi się wstydzić. Wręcz odwrotnie. Standardy iście europejskie. Tylko ta odległość. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby polecieć samolotem. Akurat Bułgaria ma całkiem dobrze rozwinięte lotniska. Warto dodać, że w Bułgarii możemy zaoszczędzić nawet do 40% w porównaniu z Cyprem czy Kretą. Zastanówmy się uważnie, aby potem nie żałować. Niech te wakacje będą niezapomnane. W dobrym stylu, rzecz jasna.

Serwis informacyjny

---

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org.

niedziela, 22 maja 2011

Muzeum w Grodnie (Białoruś). Zwiedzanie krok po kroku...

Warto zwiedzać, warto obserwować, warto przeżywać nowe emocje. Chciałabym się podzielić swoimi obserwacjami z tymi, kto nie ma możliwości zwiedzić tak pięknego miasta jakim jest Grodno. Pozwólcie, przyjaciele, że będę waszym przewodnikiem...

Grodno, miasto obwodowe na zachodzie Białorusi, nad Niemnem, w pobliżu granicy z Polską. Liczy około 317 tys. mieszkańców, jest dobrze rozwijającym się - jak na białoruskie warunki - miastem.


Po raz pierwszy Grodno wzmiankowane było w 1128 r. w kronice "Powieść lat minionych", gdzie opisane zostało jako miejsce, którym władał książę Wsiewłod. Ponad osiemset lat historii pozostawiło tu po sobie wiele wspaniałych zabytków: Stary Zamek i Nowy Zamek; Kościół pojezuicki - katedra; Kościół pobernardyński Znalezienia Krzyża Świętego; Kościół Zwiastowania NMP i Klasztor brygidek; Kościół Matki Bożej Anielskiej i Klasztor franciszkanów; Cerkiew Św. Borysa i Gleba, tzw. Kołoża; Batorówka z poł. XVI w. Nadal jest czynna i chętnie odwiedzana przez mieszkańców Grodna apteka jezuicka z 1709 r., znajdująca się tuż przy katedrze, w której mieści się nie tylko farmacja, ale także niewielkie muzeum przedstawiające historię apteki. Mieszkańców i gości miasta zachwycają swoim pięknem nie tylko Cerkiew i Klasztor bazylianek z XVIII w., ale również Pałac Chreptowiczów z końca XVIII w.; Zespół zabudowań wzniesionych przez Antoniego Tyzenhauza, czyli Pałac Stanisławówka z 2 poł. XVIII w., Dwór Administratora z XVIII w., Krzywa oficyna z XVIII w., Dom Majstra z XVIII w. i Teatr z 1772 r. Wśród tej niezliczonej ilości zabytków nie sposób nie wymienić takich jak: Kościół luterański; dom Elizy Orzeszkowej, otwarty dla zwiedzających; Dwór Poniemuń; Pałac Sapiehów z XVII w.; Synagoga chóralna z 1905 r. i cmentarz farny.


Niestety nie wiele pamiątek z dawnych lat zachowało się do naszych czasów. Ozdobą miasta nie będą już ani gotycka Fara Witoldowa, zburzona w 1961 r., ani Kościół i Klasztor Dominikanów z 1632 r. Zburzone lub zniszczone zostały klasztory: Augustianów, Bonifratrów z XVIII w., Bernardynek z XVII w.; Kościół Podwyższenia Krzyża i Klasztor Karmelitów z 1630 r.; Klasztor Bazylianów. Nie zachowały się pałace wielkich rodów magnackich: Czetwertyńskich z XVIII w., Radziwiłłów z XVIII w., Tyzenhausa na Horodnicy z XVIII w., Massalskich, Sanguszków, Ogińskich, Augustówek z XVIII w. za Przedmieściem Zaniemeńskim. Ratusz z XVIII w. zburzony był w 1947 r. Nie dotrwała do naszych czasów również drewniana synagoga z XVIII w.


Ciężko wyobrazić sobie, iż wszystkie wymienione zabytki mieściły się, a wiele z nich mieści się nadal, na powierzchni tak niewielkiego miasta, jakim jest Grodno (powierzchnia wynosi zaledwie 80 km kw.).


Grodno sławi się nie tylko tak wspaniałymi pomnikami kultury. Z miastem związane są wielkie postacie historyczne (Kazimierz Jagiellończyk, król Polski i Wielki Książę Litewski; św. Kazimierz, patron Wielkiego Księstwa Litewskiego; Stefan Batory, król Polski i Wielki Książę Litewski; Antoni Tyzenhaus, urzędnik królewski; Stanisław August Poniatowski, król Polski i Wielki Książę Litewski), działacze polityczni i społeczni (Walery Lewoniewski, działacz polityczny i społeczny, były więzień polityczny; Aleksander Milinkiewicz, polityk; Andżelika Borys, działaczka społeczna), pisarki (Eliza Orzeszkowa i Zofia Nałkowska), ludzie sztuki (Oskar Sosnowski, architekt; Czesław Niemen, muzyk; Wiktor Szałkiewicz, poeta, bard, aktor) i inne znane osobistości, takie jak Józef Olszyna-Wilczyński, generał Wojska Polskiego, obrońca miasta w 1939 r.; Olga Korbut, gimnastyczka olimpijska (reprezentowała ZSRR w latach 70.); Felix Zandman, fizyk, biznesmen, twórca i właściciel Vishay Intertechnology, Inc.


Mówiąc o zabytkach od razu na myśl przychodzi Stary Zamek, świadek wielowiekowych losów Grodna. Zespół budowli obronnych, kultowych i świeckich, budowanych od XI do XIX w., wznosi się na Górze Zamkowej na brzegu Niemna. Z jego murów roztacza się widok na drugą stronę rzeki i znajdujący się tam kościół Franciszkanów. W 1391 r. miasto stało się jedną z głównych siedzib wielkiego księcia litewskiego Witolda. Twierdza była także siedzibą Kazimierza Jagiellończyka, który w 1445 r. przyjął tu dostojników małopolskich oferujących mu tron, a w 1492 r. zmarł w komnatach zamkowych.


Na zamku przebywał swego czasu także król Stefan Batory, który z Grodna uczynił faktyczną stolicę ówczesnej Rzeczypospolitej. Często podejmował tu zagranicznych posłów - cara Iwana Groźnego, króla szwedzkiego Jana III Wazy czy królowej angielskiej Elżbiety I. Zmarł na zamku w 1586 r.


Po śmierci Batorego zamek służył przede wszystkim starostom grodzieńskim. W 1655 r. został doszczętnie zniszczony przez moskiewskie wojska Chowańskiego - stare mury podniósł z ruin Krzysztof Pac, kanclerz litewski i starosta grodzieński. Od 1678 r. ustalono, by na zamku odbywał się co trzeci sejm zwyczajny Rzeczypospolitej.


Na początku XVIII w., podczas wojny północnej, zamek znów został doszczętnie zniszczony, tym razem przez Szwedów, i nigdy już nie powrócił do czasów świetności. Nadeszły one za to dla nowo powstającego Nowego Zamku (znajdującego się tuż obok Starego Zamku). To tam i w Batorówce odbywały się posiedzenia kolejnych sejmów. Od czasów saskich Stary Zamek pozostawał ruderą. W XIX w. został przebudowany na carskie koszary. W czasach międzywojnia zamek odremontowano i umieszczono w nim siedzibę muzeum - którego twórcą i kustoszem był Józef Jodkowski (1890-1950), znakomity archeolog, historyk i krajoznawca, autor wielu prac o Grodnie i ziemi grodzieńskiej, inicjator prac wykopaliskowych na terenie Starego Zamku. W czasie wojny muzeum zostało zamknięte, sam zamek podniszczony podczas bombardowań artyleryjskich, część jego zbiorów zaś zniknęła. Po wojnie muzeum ponownie otwarło swoje podwoje. Obecnie w zamku mieści się Muzeum Historyczno-Archeologiczne.


Stary Zamek z trzech stron otacza głęboka fosa, przez którą, od strony Nowego Zamku przerzucono most o wysokich, łukowatych przęsłach.
Na terenie dziedzińca zamkowego - prowadzi nań ozdobna brama - zachowały się resztki murów i fundamentów tzw. cerkwi Dolnej (XII w.) i Górnej (XIV w.) oraz elementy wystroju, m.in. fragmenty podłogi cerkwi Dolnej z ornamentem geometrycznym. Cały teren Góry Zamkowej wraz ze Starym Zamkiem i wykopaliskami stanowi zabytkowy zespół historyczno-archeologiczny objęty ochroną państwową od 1967 r.


W Nowym Zamku mieszczą się zbiory biblioteki im. Karskiego, zawierają one materiały z różnych dziedzin, takich jak medycyna, literatura, pedagogika, historia, ekonomika i wiele innych.


Po krótkim wprowadzeniu przenieśmy się bezpośrednio do samego muzeum.


Jesteśmy na dziedzińcu Starego Zamku, na który wchodzi się przez ozdobną metalową bramę jak już było mówiono wcześniej. Budowla znajduje się na wzgórzu, dlatego stojąc przy murach - pozostałościach dawnych murów obronnych - otwiera się niesamowity widok na Niemen, który to niejeden raz był malowniczo opisywany w dziełach znanych ludzi, takich jak na przykład Eliza Orzeszkowa, o której będzie mowa nieco później; przeciwległy brzeg razem z kościołem Franciszkanów i na most łączący dwie części miasta.


Do środka muzeum prowadzą strome schody (gdy schodziłam po nich miałam wrażenie, że schodzę do dawnych podziemi zamku).


Muzeum mieści się na dwóch piętrach. Pierwsza sala na parterze przedstawia ludzkość u zarania jej dziejów. Możemy tu zobaczyć przedmioty codziennego użytku plemion Słowian i Bałtów, takie jak wyroby z gliny (przede wszystkim garnki), biżuterię z brązu i żelaza (kolczyki, bransolety, pierścionki), elementy uzbrojenia (np. zaostrzone żelazne końcówki pik). Tuż obok przedstawiona jest scena polowania na mamuta (oczywiście jest to makieta kilkakrotnie zmniejszona). Przy makiecie spoczywają olbrzymie kości zwierząt żyjących w erze paleolitu i mezolitu. Plemiona Słowian i Bałtów, zamieszkując w epoce brązu i żelaza terytorium, na którym obecnie znajduję się Grodno, pozostawili po sobie wiele przedmiotów, dzięki którym możemy odtworzyć niektóre epizody z życia naszych przodków.


Inny klimat panuje w drugiej sali, gdzie pokazane zostały przedmioty z ww. XV-XVIII. Znajdziemy tu np. mapę Rzeczypospolitej, dokumenty (m.in. świadectwo o ukończeniu szkoły mularskiej wydane Józefowi Kundziczowi w r. 1696, przywilej, nadany grodzieńskim rzemieślnikom przez króla Augusta II w 1699 r., przywilej nadany miasteczku Prywałki przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w r. 1792). Dumnie prezentuje się oczom odwiedzających statut Wielkiego Księstwa Litewskiego z 1588 r. - całkiem spora, ładnie oprawiona księga, w której zebrano prawa kodeksu państwowego, rodzinnego, ziemnego, cywilnego i kryminalnego. Centralne miejsce w sali natomiast zajmują zbroje z XI i XVI ww., tuż obok znajduje się uzbrojenie artylerii rosyjskiej z w. XVIII.


W następnej sali od razu rzuca się w oczy wielka czarna kanapa rzeźbiona w drewnie z XVIII w. W ciągu trzech wieków wcale nie uległa zniszczeniu i, można z pewnością powiedzieć, że świetnie się prezentuje. Tuż przy niej za szklaną witryną wisi słynny pas słucki do obwiązywania kontusza. To właśnie w Słucku w jednej z najbardziej znanych manufaktur do produkowania pasów, tkano szerokie (30-40 cm), ozdobne rozmaitymi wzorami, przeplatane dodatkowo złotymi i srebrnymi nićmi, dwustronne pasy, które zdobyły uznanie na terenie całego Księstwa Litewskiego i nie tylko. Pas taki zakładano (a raczej omotywano się nim, ponieważ był dosyć długi od 3 do 4 m) na szczególne okazję czy święta stroną bardziej ozdobną, zaś stroną mniej ozdobną - na co dzień.


W popularnej internetowej encyklopedii, Wikipedii, znajdziemy następujące zdanie pod hasłem 'pas kontuszowy' (czyli inaczej słucki): "Pas mówił wiele o jego właścicielu. Określał nie tylko status społeczny i materialny szlachcica (najpiękniejsze pasy osiągały horrendalne ceny), ale nawet wyznanie. Kolor pasa i jego węzeł oraz wzór niosły dodatkowe informacje. I tak złoty pas ubierano w czasach pokoju, a karmazynowy obowiązywał w czasie wojen."


Do naszych czasów zachowała się również "Gazeta Grodzieńska", pierwszy periodyk na terytorium Białorusi, wydawany w Grodnie od maja 1776 r. po r. 1783 (?). Końcowa data jest niestety niedokładna i ulega wątpliwościom.


Przechodzimy dalej. Sala czwarta jest podzielona tematycznie. Znajdziemy tu eksponaty związane z nauką i oświeceniem (kalendarz na rok 1831, podręczniki i gramatyki szkolne), rozbiorami Rzeczypospolitej (zdjęcia powstańców, wśród których jest oczywiście zdjęcie samego Tadeusza Kościuszki - przewodniczącego powstania, dokument o przyjęciu Konstytucji 3 maja 1791 r.). Wiele uwagi poświęcono teatru i muzyce (afisza grodzieńskiego teatru zapowiada przedstawienie pod tytułem Neron - 1806 r.), literaturze (w muzeum przechowuje się m.in. oryginał książki Adama Mickiewicza Konrad Wallenrod, wydanej w Warszawie w 1858 r., jak również pisma Elizy Orzeszkowej razem z zasuszonymi w nich kwiatkami, które być może miały spełniać rolę zakładki). Oprócz pism Orzeszkowej w muzeum w Starym Zamku możemy zobaczyć także jej portret i krzesło, w którym z pewnością przesiadywała wieczorami pisząc na przykład Nad Niemnem czy Chama, lub inną równie wspaniałą powieść.
Tym, którzy są zainteresowani życiem i twórczością pisarki polecam odwiedzić jej domek w Grodnie na ulicy Elizy Orzeszkowej, w którym obecnie mieści się muzeum poświęcone pisarce.


Wracając do Starego Zamku, nadal jesteśmy w czwartej sali. Dość dużo uwagi poświęcono w niej tematyce powstania listopadowego w 1863 r. na Białorusi, kiedy to uczestnicy powstania dzielnie walczyli o wolność. Na ich czele stanęli K. Kalinowski, Wróblewski, R. L. Traugutt, S. S. Minejko, czyje zdjęcia znajdują się teraz za szklaną szybką muzealnej witryny.


Niestety nie wszyscy doczekali się końca powstania. Tak jak dla jednego z uczestników, Dominika Talińkiego (jego wyrok widzimy wśród innych eksponatów) dla wielu skończyło się ono śmiercią.


W ostatniej sali na parterze zostały zebrane i przedstawione eksponaty związane z życiem białoruskiej wsi na początku XX w.: stroje, wnętrze domu, przedmioty codziennego użytku, narzędzia pracy. Tu można zobaczyć prawdziwe krosna. Szkoda tylko, że nie wolno ich dotknąć i już tym bardziej nie ma mowy, by wypróbować co potrafią.


Zostawiając krosna nietknięte wchodzimy na drugie piętro. Pierwszą salą, do której się wchodzi, jest sala ze zdjęciami i aparatami fotograficznymi różnych modeli. Zobaczymy za pomocą jakich aparatów robiono zdjęcia pod koniec XIX - na początku XX w.


Kolejna sala jest dużo mniejsza w porównaniu z poprzednimi i mieści tylko dwa eksponaty: duży wysoki zegar z ciężarkami i krzesło z siedzeniem i oparciem wykonanym z czerwonego zdobionego haftem materiału (Rosja 1914 r.).


W trzeciej z kolei znajdują się przedmioty z okresu okupacji - kiedy to po raz kolejny złączyły się losy dwóch bliskich sobie narodów, białoruskiego i polskiego, w walce z faszyzmem. Wśród wielu rzeczy pozostałych po wojnie zobaczyć można: m.in. kask franko-polski z czasów I wojny światowej, broń, dokumenty i świadectwa wojenne, maszynę do drukowania nielegalnej komunistycznej literatury. Tuż obok została odtworzona część pokoju, a raczej biura: charakterystyczne dla czasów komunizmu duże biurko (za podobnym biurkiem zazwyczaj zasiadali wysoce postawione osoby), na biurku - kalendarz, zegarek, przybory do pisania i prawie niespotykany dziś patefon.


Sala czwarta i piąta są kontynuacją tematyki wojennej, tym razem chodzi o II wojnę światową, a konkretniej - o ruch partyzancki na terenie Białorusi w latach 1941-1944 i obronę twierdzy brzeskiej. Cofnijmy się kilka lat wstecz: od 1919 r. twierdza należała do Polski, jednak tuż po wybuchu II wojny światowej (dokładnie 17 września 1939 r.) została zdobyta przez Niemców po krótkotrwałej obronie Polaków. Do 1944 r. znajdowała się pod okupacją niemiecką. Obecnie jest jednym z najczęściej odwiedzanych obiektów w Brześciu, dla wielu twierdza jest i pozostanie symbolem waleczności, odwagi i męstwa.


By nie pozwolić wrogowi przejąć twierdzy używano różnej broni, na przykład armaty przeciwczołgowej z 1940 r., która obecnie zajmuje w sali środkową pozycję, oprócz tego są zaprezentowane również inne rodzaje broni palnej, oprócz tego są zaprezentowane również inne rodzaje broni palnej, a także mundury żołnierskie, dokumenty (drukowane w języku polskim), zdjęcia żołnierzy.


Nie sposób opowiedzieć o wydarzeniach wojennych, nawet tych najważniejszych, za pomocą przedmiotów umieszczonych w trzech salach, dlatego, myślę, że pokazano tam rzeczy najbardziej interesujące, reszta natomiast przechowuje się w archiwum muzeum.


Ostatnią salą do obejrzenia na pierwszym piętrze jest sala uwieszona, i to dosłownie, zdjęciami. Są to zdjęcia robione w salonach artystycznych (czy inaczej fotograficznych) w Grodnie na początku XX w.: Wenus (działający w l. 20-30. XX w.), Orion, salon M. Palnica i wiele innych.


Fotografię oczywiście różnią się pod wieloma względami od robionych współcześnie, mimo wszystko są pełne uroku i tajemnicy. Gdy stoisz tak i wpatrujesz się w twarze osób na zdjęciach, myślisz o tym, kim byli, czym się zajmowali, jakie prowadzili życie. Czarno-białe czy w sepii, portrety czy zdjęcia rodzinne - od wszystkich wieje przeszłością, czymś w rodzaju melancholii.


W tejże sali znajdują się również dwa manekiny (jeden w stroju kobiecym, drugi - w męskim) ubrane według ówczesnej mody. Nie umieszczono ich za szklaną witryną, dlatego można podejść bardzo blisko, by przyjrzeć się na przykład koronkom narzutki czy ozdobnym kwiatkom na damskim kapeluszu. Po tylu latach wszystko jest nienaruszone. Przekonałam się po raz kolejny, że, jak się mówi, nowe - to dobrze zapomniane stare. Moda powraca (niekiedy po wielu latach) i często nieświadomie ubieramy się zgodnie z modą sprzed kilku lub nawet kilkudziesięciu lat. Nie wpędzam się w dygresje, ponieważ o czym innym teraz mowa.


By przejść do następnych pomieszczeń, trzeba zejść na dół, ponieważ znajdują się one na parterze, tylko że w innej części zamku (przypomnę, iż pierwsze sześć sal, o których była mowa wyżej, znajdują się również na parterze). Pierwsza sala, tak samo jak ta na początku, przedstawia czasy prehistoryczne. Jednak jest istotna różnica: sale tej części muzeum przedstawiają minerały, florę, faunę, gospodarkę - wszystko co występuje naturze i ziemi - i znaleziska w nich umieszczone zostały zgodnie z okresami historycznymi, w kolejności chronologicznej. Trzeba pamiętać, iż cały czas mówimy o terytorium, zajmowanym obecnie przez Grodno.


Kontynuujmy: w sali tej widzimy minerały, kamienie, gatunki roślin, modele przedstawiające warstwy ziemi, charakterystyczne dla epok prehistorycznych: paleolitu, mezolitu i innych.


Przechodząc dalej przenosimy się, można powiedzieć, do świata zwierząt. W drugiej sali znajdują się eksponaty najrozmaitszych gatunków zwierząt, występujących obecnie na terytorium Białorusi. Zobaczymy tu takie okazy jak m.in.: łabędź, jeż, kret, młode lisy, zając, łasica i wiele innych. Nie brakuje także ptaków, na przykład bażant, kuropatwa, kukułka, dzięcioł, wśród nich znaleźli się nawet wydawałoby się takie pospolite ptaki jak kruki, wrony czy chociażby gołębie. Wystawę uzupełniają barwne fotogramy prezentujące różne typy siedlisk, w których występują prezentowane zwierzęta.


Następnie, krąg eksponatów zostaje rozszerzony o gatunki ptaków i ryb, zamieszkujące białoruskie stawy i rzeki, a także o gatunki roślin, występujące w okolicach zbiorników wodnych czy w nich samych i drzew. Wymienię kilka eksponatów-ptaków dla przykładu. Znajdują się tu m.in. kaczki, mewy, dzikie gęsi, łabędzie, bociany, czarna czapla, a także ptaki drapieżne, takie jak jastrząb, orzeł czy sowa.
Sporo miejsca trzeba było przeznaczyć dla eksponatów zwierząt bardziej okazałych. Przy wejściu do przedostatniej sali omal że nie twarzą w twarz stykasz się z królem białoruskich lasów, a zwłaszcza słynnej ze swojej dzikości i dziewiczości Puszczy Białowieskiej. Puszcza nie należy wyłącznie do skarbów Białorusi, jest wspólnym skarbem polsko-białoruskim, żeby nie powiedzieć światowym, ponieważ wpisana została na listę światowego dziedzictwa UNESCO.


Czyli jak już powiedziałam, na środku sali umieszczono rodzinę żubrów: samiec, samica i mały żubrzyk, tuż koło nich widzimy wilka z upolowanym zającem w paszczy i dzika. Te dwa eksponaty niestety są w szklanej obudowie, resztę zwierząt można dotknąć, tak by niczego nie uszkodzić. Zapomniałam o jednym wyjątku. Ryś i sowa witają gości z góry. Drapieżny kot zamieszkujący nie tylko białoruskie lasy i ukrywający się niekiedy wśród gałęzi drzew, w muzeum też znalazł się w naturalnym dla siebie otoczeniu, czyli na gałęzi. Makieta pary borsuków przy norze przedstawia zwierzaków w ich naturalnym środowisku. Wszystko to oczywiście zostało zrobione prowizorycznie.
Nie tylko żubry zachwycają swoją wielkością. Może trochę mniejsze od nich, ale nie mniej fascynujące są łosie i jelenie. Przykrym faktem jest to, że wiele z tych pięknych zwierząt ginie w sposób banalny, na drogach, potrącone przez samochód. Nie zawsze jest to wina kierowcy. Mogą pojawić się niespodziewanie jak w miejscach oznakowanych (gdy jest znak, ostrzegający o możliwości pojawienia się na drodze zwierzęcia), tak i w nie oznakowanych i wtedy nie ma dla nich ratunku, a często i dla samego kierowcy. By zbytnio nie pogłębić się w refleksje na temat życia i śmierci, przejdźmy dalej.


W ostatniej sali muzeum są nie tylko ptaki różnych gatunków, ale także jaja składane przez niektóre z nich. Wyjątkiem może być jedynie strusie jajo. Myślę, że nie trzeba wyjaśniać dlaczego.


Zwiedzanie muzeum, to nie tylko oglądanie znajdujących w nim przedmiotów. Każda z opisanych tu sal jest autonomiczna, ma motyw przewodniczący, jednak dopiero połączone ze sobą stanowią jedną harmonijną całość. Przechodząc po kolei z jednej sali do drugiej, krok po kroku, poznajemy wybrane momenty historii od zarania jej dziejów po czasy współczesne, a także świat zwierząt i roślin. W ciągu wielu lat swojego istnienia muzeum zebrało ogromną ilość eksponatów. Wiadomo, że przestrzeń zamku ogranicza możliwość wystawienia ich wszystkich, dlatego większość znajduję się w archiwum muzealnym. W zbiorach przechowuje się także oryginał testamentu Tadeusza Kościuszki z 1817 roku. Ogromną wartość mają zbiory rękopiśmienne i kartograficzne, a także biblioteka licząca 36 tysięcy woluminów z licznymi starodrukami, na którą złożyły się pozostałości biblioteki dominikanów grodzieńskich oraz księgozbiory Krasińskich, a także Pusłowskich ze Świsłoczy i Potockich z Rutki. Nie każde muzeum może się pochwalić takim zbiorem.


Mam nadzieje, że z każdym rokiem ściany zamku będą witać coraz większe tłumy odwiedzających, którzy zabiorą ze sobą w sercu jakąś cząsteczkę białoruskiej, tak słabo znanej kultury.

--
Stopka


Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.

Bawaria to nie tylko Oktoberfest !

Bawaria leży w samym środku Europy, granicząc ze Szwajcarią, Austrią i z Czechami. Jest największą i zarazem najciekawszą krainą Niemiec. Urocze krajobrazy, czyste jeziora oraz słoneczne winne zbocza przyciągają amatorów romantycznego wypoczynku. Na popularnych trasach turystycznych, jak na przykład Romantyczna Trasa, Trasa Zamków albo Niemiecka Trasa Alp można odkryć piękne zamki i baśniowe krajobrazy.

Bawaria to prawdziwy raj dla turystów również zimą: Alpy z najwyższym szczytem w Niemczech, górą Zugspitze oraz ze świetną infrastrukturą: wyciągami i schroniskami - stwarzają bardzo dobre możliwości dla narciarzy. Latem piękne jeziora przyciągają miłośników sportów wodnych. Górzyste tereny Lasu Bawarskiego wabią nieskazitelną przyrodą i rozsądnymi cenami. Warto więc zorganizować podróż, by poznać ten rejon.

Region wyróżnia się różnorodnością krajobrazu, zamożnością oraz tradycją - wszystko to sprawia, że co roku ponad 26 milionów gości, przybywa tu, czyniąc Bawarię najpopularniejszym celem urlopowym Niemiec. Głównymi miastami regionu są: Monachium, Norymberga, Augsburg, Bamberg.

MONACHIUM

Monachium za czasów upadku Berlina przejęło jego rolę - to tu była przez długi czas prawdziwa stolica Niemiec. Barokowe kościoły, średniowiecznie klasztory oraz inne zabytki metropolii światowego formatu są symbolami Bawarii. Tu wznoszą się również majestatyczne pałace, pochodzące z czasów rozkwitu niepodległego królestwa, tu rozwija się współczesny przemysł.

Nymphenburg to bardzo chętnie odwiedzany przez turystów zespół pałacowo-parkowy mieszczący letnią rezydencję Wittelsbachów. Barokowy pałac z lat 1663-1728 wybudowany w duchu włoskiej willi prezentuje bogate wnętrza i park krajobrazowy z kanałami wodnymi i pawilonami oraz rokokowy domek myśliwski Amalienburg.

NORYMBERGA

Norymberga to raj nie tylko dla amatorów słynnych pierników czy kiełbasek, ale także symbol niemieckiej historii, drugie co do wielkości miasto Bawarii. To tu niemal pięć wieków temu wydano dzieło Kopernika "O obrotach sfer niebieskich", tu działał wynalazca globusa Martin Behaim oraz Wit Stwosz.

BAMBERG

Bamberg to miasto leżące - podobnie jak antyczny Rzym - na siedmiu wzgórzach. Można zwiedzić tu wspaniale zachowane Stare Miasto, wzgórze katedralne i stary pałac biskupi - oplecione rzeką Regnitz. Warto zobaczyć też zamek na wodzie, Concordia oraz skosztować wyśmienitego lokalnego piwa.

Königsee - Jezioro Królewskie jest najpiękniejszym zakątkiem Berchtesgadener Land. Akwen ma powierzchnię 5,5 km2, a jego głębokość dochodzi nawet do 188 m.

Chiemsee ? największe jezioro Bawarii, zajmujące powierzchnię 80 km2. Leży na wysokości 518 m n.p.m.. To prawdziwy raj dla amatorów sportów wodnych - żeglarzy, narciarzy i nurków. Na tle imponującej scenerii Alp jezioro wygląda bajkowo, otoczone małymi miasteczkami i wyspami, na których warto zobaczyć zabytkowe budowle.

TRACHT

Rdzenni Bawarczycy z dumą obnoszą się z lokalnymi zwyczajami i tradycjami. Po dziś dzień na ulicach nowoczesnej metropolii często można spotkać pocztówkowego Bawara w kapeluszu z piórkiem i w skórzanych, wyszywanych spodniach. Tracht - ludowy bawarski strój jest nieodłącznym ubiorem podczas licznych uroczystości regionalnych, szczególnie na Oktoberfest.

KRAINY I SZLAKI TURYSTYCZNE BAWARII

Trasy turystyczne łączą w ciekawy sposób najpiękniejsze miejsca natury i kultury oraz zachęcają do zaplanowanego poznawania atrakcyjnych miejsc regionu. Trasa : Romantyczna, Alpejska, Sissi, Zamkowa, Cesarzy i Królów oraz Naddunajska - to prawdziwe złote szlaki, wycieczka pozostawi turystów pod ogromnym wrażeniem.

Trasa Romantyczna (Romantische Straße) - to trakt znany z bajkowych zamków i malowniczych miasteczek. Prowadzi z Würzburga na północy do Füssen, które znajduje się u podnóża Alp.

Prien am Chiemsee oferuje o wiele więcej niż tylko bawarskie morze. Dzięki dogodnemu położeniu pomiędzy Monachium a Salzburgiem, gmina ta jest ulubionym miejscem letniego wypoczynku. Bardzo łatwo można stąd dotrzeć do wielu zabytków, w tym najważniejszego z nich: Neuschwanstein. Zamek ten znajduje się w Alpach Bawarskich - w gęstym lesie wznosi się jak we śnie - jego jasne mury i smukłe wieże wyłaniają się z pokrytych mgłą gór. Siedziba bawarskiego króla Ludwiga II, który swoje dzieciństwo spędził otoczony legendami i baśniami o czasach średniowiecznych, stanowić miał spełnienie dziecięcej wizji wspaniałego i czarującego zamku. Niestety budowla nigdy nie została ukończona, bo władca tragicznie zmarl. Jednakże i tak robi wrażenie zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz, a tłumy turystów zawsze czekają w kolejce do zwiedzania. Bajeczna bryła zawieszonego na skale zamczyska była pierwowzorem dla rysowników projektujących zamek Królewny Śnieżki do bajki Disneya.

Szwajcaria Frankońska (Fränkische Schweiz) - położona pomiędzy Norymbergą, Bambergiem a Bayreuth jest jednym z najładniejszych regionów turystycznych Niemiec. Na turystów czekają tu malownicze łąki, porośnięte zbożem wyżyny, położone wysoko na skałach zamczyska, bajkowe dolomitowe skały i jaskinie.

Las Bawarski (Bayerischer Wald) - to pasmo górskie, które sięga od Dunaju po Pasawę. Jest prawdziwym rajem nie tylko dla wspinaczy, wędrowców i narciarzy, ale również dla botaników, oraz miłośników kultury i sztuki. Rejon słynie z wydmuchiwanych za pomocą piszczela waz, szklanek i dzbanów.

Nationalpark Berchtesgaden - park narodowy, w którym żyje wiele rzadkich roślin i zwierząt, można go zwiedzać podczas wycieczek organizowanych od wiosny do jesieni.

BAWARSKIE MENU

Menu tego regionu jest specyficzne: ciężkie, mocno okraszone i podlane piwem. To typowa męska kuchnia uwielbiana zarówno przez ciężko pracujących pasterzy jak i inteligencję z całej europy. Norymberga znana jest na świecie przede wszystkim z kiełbasek, które w wielu kuchniach grilluje się według starej tradycji na bukowym drewnie. Ale skosztować można tu również takich specjałów jak:

- Rauchfischsuppe - zupa z wędzonej ryby

- Champignon-Creme-Suppe - zupa pieczarkowa-krem

- Streusel - śliwki z kruszonką

- Obazda, czyli asystentka piwa w postaci pasty serowej

- Trójka, czyli śniadanie po bawarsku: biała kiełbasa, słodka musztarda i precel

WYDARZENIA

Oktoberfest - święto piwa odbywające się rokrocznie na przełomie września i października, na łąkach Teresy w Monachium. Podczas imprezy, w gigantycznych namiotach mieszczących po kilka tysięcy osób, piwo leje się strumieniami do ogromnych, litrowych kufli tzw. Maß Bier. Chmielowe dożynki każdego roku odwiedza około siedem milionów osób z całego świata, które wypija średnio pięć milionów litrów piwa, bawiąc się przy tym, tańcząc i śpiewając.

Frankońskie święto wina - zaczyna się już w marcu. Butelki do wina tzw. Bocksbeutel, o charakterystycznym kształcie, są znakiem rozpoznawczym wina frankońskiego, które od 1200 lat wytwarzane jest tu, nad Menem.

Pod względem kulturalnym w Niemczech Norymberga nie ma chyba sobie równych. Co roku odbywa się tu około 800 imprez, najbardziej znane to:

- Niebieska noc (Blaue Nacht) - noc kultury w Niemczech,

- Międzynarodowy Tydzień Organowy na początku lipca,

- Turniej rycerski (Tucher Ritterspiele)odbywający się latem

- Wyścig kolarski dookoła Starego Miasta

- Święto Starego Miasta we wrześniu

- Tor Norisring, gdzie przez cały weekend ścigają się bolidy

- Targi staroci "Trempelmarkt" - największy pchli targ w Niemczech, odbywa się wiosną i jesienią

- Martinstag - Laternenfest - listopadowy dzień św. Marcina - Festiwal Lampionów

- Jarmark Bożonarodzeniowy pod Kościołem Mariackim

PIELGRZYMKI

Pielgrzymki w Bawarii mają wielorakie znaczenie:

1.Od wyboru w 2005 roku kardynała Józefa Ratzingera na głowę kościoła katolickiego, wielką popularnością cieszy się trasa śladami papieża Benedykta XVI.

2.Miasteczko Altötting, znane od setek lat jako miejsce kultu maryjnego - co roku przybywa tu około miliona pielgrzymów z całego świata.

3.Szlak pielgrzymkowy św. Marii Crescentia wiedzie z Kaufbeuren do Ottobeuren i Mindelheim - długość trasy 88 kilometrów.

4.W regionie Allgäu Drogą św. Jakuba możemy przejść z Ries do Jeziora Bodeńskiego.

BMW WELT

Samochody marki BMW są produkowane w Monachium. Niedaleko siedziby głównej BMW Welt znajduje się muzeum , które w 2008 roku zostało gruntownie przebudowane i ponownie otwarte dla zwiedzających zafascynowanych tą wspaniałą marką. Wystawa muzeum podzielona jest na siedem części: stylistyka, firma, motocykle, technologia, sport, marka oraz rozwój różnych serii.

Imponujący świat gór i bajkowych pogórzy oraz czyste rzeki i jeziora, pełne zabytków miasta Frankonii i Górnej Bawarii oraz osobliwości natury takie jak chociażby Las Bawarski czynią z tego regionu Niemiec jeden z najpopularniejszych kierunków zwiedzania w Europie. Warto w tej okolicy zaplanować podróże, lub gdy planujemy zwiedzić inne kraje, chociaż po drodze do Włoch czy Hiszpanii spędzić tu kilka ciekawych dni.

--
Stopka

katja szalek redaktor portalu o tematyce turystycznej www.eprzewodnicy.pl

Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.

sobota, 21 maja 2011

Baseny termalne w Bukowinie Tatrzańskiej

Od dawna znane są lecznicze właściwości wód termalnych a miejsca gdzie występują gorące źródła urosły do rangi uzdrowisk. Obecnie powstają też baseny termalne, które służą rekreacji, najnowocześniejszy kompleks tego typu znajdziemy w Bukowinie Tatrzańskiej.

Właściwości wód termalnych

Źródła wód termalnych leżą głęboko pod ziemią lub w pobliżu ognisk wulkanicznych, dlatego mają o wiele wyższą temperaturę. Słyną też ze swoich leczniczych właściwości i wysokiego stopnia zmineralizowania. Wody termalne przynoszą wiele korzyści osobom, które cierpią na różne choroby i schorzenia. Jeżeli ktoś ma problem z układem krążenia, cierpi na choroby reumatyczne lub dokuczają mu bóle głowy, to koniecznie powinien odwiedzić baseny termalne. Taka kąpiel również pomoże się zrelaksować i obniżyć poziom stresu.

Termy w Bukownie

Źródła termalne, które biją w Bukowinie Tatrzańskiej są bogate w siarczany, chlorki, wapń, magnez i chrom. Tak zmineralizowana woda doskonale wpływa na układ nerwowy, poprawia komfort psychiczny oraz chroni przed chorobami Alzheimera i Parkinsona. Wody termalne mają pozytywny wpływ na jakość i długość życia. To tylko niektóre z korzyści jakie można odnieść wybierając baseny termalne w Bukowinie.

Baseny termalne w Bukowinie Tatrzańskiej oferują nie tylko zdrowotne właściwości gorących źródeł, ale również doskonałą zabawę i relaks dla całej rodziny. Na obiekty rekreacyjne składa się 12 basenów, różnego typu sauny a także zjeżdżalnie wodne, których łączna długość wynosi ponad sto metrów. Termy w Bukowinie Tatrzańskiej oferują również zabiegi Spa & Wellness. Wykorzystują one dobroczynny wpływ gorących źródeł.

Odnowa biologiczna

Dzięki unikatowym warunkom przyrodniczym, termy w Bukowinie Tatrzańskiej oferują niezwykłe zabiegi pielęgnacyjne, opierające się na bazie wód termalnych. Pozwalają one odzyskać dobre samopoczucie oraz w pełni zadbać o ciało. W ofercie Spa znajdują się relaksujące masaże, aromaterapia, zabiegi wykorzystujące wyszczuplające właściwości alg morskich, białej glinki oraz ziół. Dzięki nim ciało staje się gładkie i jędrne.

Korzystanie z sauny jest dodatkowo płatne, ale ten wydatek na pewno się opłaci. W Góralskich Łosparach do dyspozycji gości, jest aż osiem kabin. Znajdziemy tam sauny fińskie, łaźnie parowe a także kabinę na podczerwień. W lakonium, czyli pomieszczeniu przeznaczonym do relaksu, doświadczyć można niezwykłego wypoczynku na podgrzewanych łóżkach. Dodatkową atrakcją są zmieniające się światła oraz odprężający aromat i muzyka.

Wizyta w termach w Bukownie Tatrzańskiej to doskonałe urozmaicenie urlopu w górach. Można tam nie tylko skorzystać z kąpieli w gorących źródłach, ale również oddać się relaksowi podczas zabiegów w Spa. Baseny termalne w Bukowinie oferują atrakcje dla całej rodziny.

--
Stopka

Zobacz także:

Baseny termalne

Wody termalne - na czym polega ich moc?

Termy Mszczonów

Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.

czwartek, 19 maja 2011

Rzym wieczne miasto - Fori Imperiali

Fori Imperiali Ekonomiczny i polityczny rozwój państwa rzymskiego i będący jego skutkiem coraz większy ruch na Forum sprawiło, że przestało ono wystarczać na potrzeby miasta. Brakowało miejsca na wznoszenie dalszych budowli.

Budowę drugiego Forum rozpoczął Cezar pod koniec okresu Republiki. Rozpoczął od Forum Julium, które znajduje się niedaleko Pola Marsowego. Później zbudowano jeszcze Forum Augusta, Forum Wespazjana, Forum Nerwy i Forum Trajana.

Zwiedzanie Fori Imperiali rozpoczynamy z Placu Weneckiego. Idąc w lewą stronę po chwili znajdziemy się na placu przy Forum Trajana, na którym wznosi się renesansowy kościół Santa Maria di Loreto, a obok osiemnastowieczny kościół Santissimo Nome di Maria.

Przed nami rozpościerają się ruiny Forum Trajana, ostatnie z forów cesarskich. Na forum zachowała się Kolumna Trajana wysokości 40 m upamiętniające jego zwycięskie wyprawy przeciwko Dacji. Od 1587r. na szczycie kolumny znajduję się posąg Świętego Piotra wykonany z brązu. Wokół trzony kolumny biegnie spiralny fryz, na którym zostały przedstawione zwycięskie bitwy cesarza w Dacji. W podstawie kolumny została wydrążona grota grobowca, w której miały spocząć jego prochy. Obok widzimy zabytkowe ruiny Bazyliki Ulpia. Pozostałości po kolumnach świadczą o rozmiarach architektonicznych kompleksu, składającego się z pięciu naw. Dalej widzimy budynek Kramów Trajana mający trzy piętra sklepów. Na parterze w rozległej sali dokonywano wymiany pieniędzy.

Przechodzimy teraz do Forum Augusta. Wzniesiono go dla upamiętnienia bitwy pod Filipi w 42r p.n.e. podczas której zginęli zabójcy Cezara Brutus i Kasjusz.

Ze Świątyni Marsa Ultora zachowały się fragmenty niektórych kolumn oraz imponujących schodów.

Zbliżamy się do Forum Nerwy z 97r. n.e. łącząca Forum Romanum z Suburra i innymi forami. Wznosiła się na niej Świątynia Minerwy, z której pozostały fundamenty i dwie ogromne kolumny. Idąc dalej dochodzimy do Forum Wespazjana, z którego pozostały do naszych czasów jedynie resztki eksedry. Przed nią na ziemi leżą szczątki kolumny. Na fundamentach dawnej auli wznosi się dzisiaj kościół SS.Cosma e Damiano. W barokowym wnętrzu uwagę przykuwają mozaiki w apsydach, pochodzące z VI w.

Po drugiej stronie ulicy Fori Imperiali za pomnikiem Wiktora Emanuella II rozciąga się Forum Cezara, przed którym stoi jego brązowy pomnik. W centrum placu Cezar wzniósł w 46r. p.n.e. Świątynie Wenery Rodzicielki, od której utrzymywał, że pochodzi ród Juliuszów.

Dalej znajdują się ruiny Bazyliki Makcensjusza. Ta imponująca swymi rozmiarami konstrukcja była trzynawowa. Zachowały się z niej resztki prawej nawy, łuki nawy środkowej i jedna z absyd. Obok wznosi się kościół Santa Maria Nowa, którego początki sięgają X w. a na przestrzeni wieków wielokrotnie modyfikowany.

Dochodzimy teraz do Świątyni Wenery i Romy, wzniesionej przez Hadriana. Świątynia miała dwie absydy. Jedna poświęcona bogini Rzymu zwrócona była ku Forum, druga poświęcona Wenerze w stronę Koloseum.

Koloseum zamyka via dei Fori Imperiali.

--
Stopka


Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.